07.02.2013

Spalił się mój dom..."świetny blog, obserwujemy?"...


No po prostu cycki opadają...

Sorrki, gdzie moje wychowanie?, zapomniałam się przywitać...

Cześć:)

Rozumiem, że niektórzy traktują napisanie komentarza jak swoistą reklamę swojego bloga ale na miłość boską - trochę zrozumienia i szacunku dla autora posta!Jak widzę komentarz w stylu "świetny blog, zajrzyj do mnie" lub słynne "obserwujemy?" , pod postem, w którym autorka pisze o swojej walce z kilogramami, o przeszłości, w której borykała się z problemem anoreksji, to nasuwa mi się tylko jedna myśl:


Czy przeczytanie ze zrozumieniem to naprawdę taki ogromny wysiłek?Litości...przecież po stokroć jest tak, że zdjęcia nie są dokładnym odzwierciedleniem treści. Ile razy widziałam posty podszyte nutką ironii, prześmiewcze lub opisujące jakiś problem , z którym boryka się jego autorka...na koniec dodaje swoje zdjęcie z kotem np. A jaki jest komentarz osoby, która nie pofatygowała się żeby ów post przeczytać?..."pięknego masz kota. obserwujemy?"...nieważne, że autorka pisała, że jej ukochany pupil właśnie...zdechł!
Osobiście wolę nie pisać nic, niż dodać coś w stylu..."fajny blog", no bo co taki komentarz wnosi?...w zasadzie niewiele.Uzasadnijmy dlaczego jest fajny i co sprawia, że go lubimy, że chętnie wracamy...to tak niewiele, a sprawi tyle radości autorowi. I -Bóg mi świadkiem- zawsze czytam, by nie palnąć jakiegoś głupstwa.Staram się nie traktować czyjegoś bloga ,jakby to była darmowa powierzchnia reklamowa. Naprawdę na palcach można policzyć sytuacje, w których zdarzyło mi się zaprosić w komentarzu na swojego bloga, przyznaję się bez bicia ...jednak były to błędy początkującej blogerki i przestałam to robić.Szanuję trud, jaki włożył autor w napisanie nowego posta, ile czasu i pracy go to kosztuje...sama piszę,więc wiem. Oczywiście są posty, gdzie krótki, zwięzły i treściwy komentarz jest jak najbardziej na miejscu, a zwyczajne "gratuluję" napisane 40 razy sprawia, że robi się ciepło na sercu i radość niezwykła przepełnia autora.

Trochę mnie poniosło ale kipi we mnie złość ogromna, czego efektem jest ten post.Drażliwa jestem...są dwie przyczyny, które mogły to spowodować...albo przesilenie zimowe i brak słońca...albo...okres się zbliża:). Na koniec mojego expose mała prośba...czytajmy! Dziękuję.
To mówiłam ja...IVONA.


POZDRAWIAM:)


p.s dziś tłusty czwartek...ile pączków zjecie?ja nie zamierzam rezygnować z tego przyjemnego zwyczaju...tradycji musi stać się zadość:) 


aż ślinka cieknie...







55 komentarzy:

  1. wiem o czym mówisz,to jest na prawdę wkurzające...nie mam jakoś długo bloga ale takich komentów na chwilę obecną było kilkadziesiąt u mnie;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie...poniekąd rozumiem desperację ale mnie to coraz bardziej drażni - też pamiętam swoje początki jakoś się powstrzymywałam przed tego typu (Anty)autoreklamą to jest denerwujące i bardzo zniechęcające..

    OdpowiedzUsuń
  3. masz 100% racji, uważam tak samo, na komentarze tego typu nawet nie odpowiadam bo sensu nie ma.... a blogi tych komentatorek unikam jak ognia....
    buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  4. ostatnio dostałam komentarz - Nie podoba mi się za bardzo twój blog, ale i tak obserwuje. Zapraszam do siebie - coś na ten styl (szukałam oryginalnego komenta, ale gdzieś zanikł)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha...ubawilam sie jak to przeczytalam...nie podoba sie ale i tak obserwuje...dobre!

      Usuń
  5. dałabym lubię to. I zgadzam się z Tobą. Ktos powinien napisać poradnik młodego bloggera. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tez bylam iciagle jestem mlodym bloggerem ale post typu zapraszam do siebie wyszedl spod moich rak jak tylko informowalam o otagowaniu aczkolwiek pisalam tez tresc odnoszaca sie do posta. Ja takie wpisy do spamu wrzucam tsk samonsuper, fajny, nie mialam etc

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie cycki już dawno opadły :( ja mam dużo wyrozumiałości, bo też nie tak dawno zaczynałam i robiłam dużo błędów, pewnie do tej pory je robię, ale jak widzę totalną zlewkę dla naszego bloga a taką są komentarze, o których piszesz do wścieklizna mnie dopada :/ buziak wielki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. asiu...mi tez opadly ale teraz doslownie ciagna mi sie po ziemi hehhe:)))

      Usuń
  8. Niestety, żyjemy - jak ludzie z epoki kamienia łupanego - w czasach obrazków, a nie słowa pisanego... Przykre, ale cywilizacja cofa się, zamiast rozwijać. Właśnie przed chwilą byłam na blogu, który ma ponad 2000 obserwujących - myślę sobie - i ja zajrzę, skoro tyle osób się nim interesuje, może i ja znajdę coś dla siebie.... I co? Niemal każdy post to "wygraj", "jak polubisz, to dostaniesz", no i niezwykle "inspirujące" zdjęcia bułki w fast-foodzie... Matko jedyna! Jak dobrze, że są jeszcze takie blogi, jak Twój Ivonko :)
    Buziaki!
    shoppanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez nie rozumiem fenomenu bardzo popularnych blogow ktore w zasadzie czesto sa o niczym...:)
      dziekuje za przemile slowa:)buziaki...

      Usuń
  9. Wczoraj przez przypadek trafiłam na blog gdzie dziewczyna wystawiła rzeczy do sprzedania a napisali jej, że fajne zakupy zrobiła..

    A już hasła pt: "obserwujemy?" to doprowadzają mnie do pasji szewskiej. Czasami mam chęć odpisać - to obserwujcie.. Ale resztki dobrej kultury mnie powstrzymują..

    Także znam Twój ból od samego rana..
    Ale nie denerwuj się - łyknij dobrej kawy, zagryź pączkiem i uśmiechnij się do swojego odbicia w lustrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. postaram sie nie denerwowac...w gruncie rzeczy to takie komentarze wywoluja nie tyle zdenerwowanie moje co wybuch niekontrolowanego smiechu:)

      Usuń
  10. Przeciez tu, na bloggerze panuje istny wyścig, kto więcej obserwatorów i odsłon zagarnie ;) Pal licho nietakt, chamską i nachalną reklamę, liczy się statystyka ;) Sloma z butow wystaje coraz bardziej u niektorych naszych dziewczynek...

    OdpowiedzUsuń
  11. Huhuhu, znam ten ból :D Nawet napisałam specjalny regulamin komentowania, bo ilość spamu mnie wręcz dobijała :D Teraz jest tego znacznie mniej i dobrze...
    Ja od pewnego czasu blogi, które piszą takie komentarze po prostu olewam-jak mnie obserwują, to się nie rewanżuje...baaaaa, nawet na takiego bloga nie wchodzę tylko od razu usuwam komentarz :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam tak samo...jesli ktos dolacza do moich obserwatorow ale w zamian oczekuje tego samego i mi o tym pisze to rzadko kiedy sie rewanzuje:)najlepsze jest to ze taki obserwator jak tylko sie zorientuje ze nie zareagowalam ...zaraz w tajemniczych okolicznosciach znika z mojej listy:)))

      Usuń
  12. To jak obserwujemy-proszę proszę:) Żartuję, no każdy w jakiś sposób szuka obserwatorów,
    Smacznego pączkowania.

    OdpowiedzUsuń
  13. trafne. i prawdziwe.

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. "Obs za obs, koment za koment" ;) no cóż, jest to jakieś śmieszne urozmaicenie, nie wydaje mi się żeby był powód rzeczywiście denerwować się gimbazą :)

    OdpowiedzUsuń
  15. NO tak ostatnio spotkałam się wielokrotnie z podobnym problemem u siebie ;( W prawdzie ,,komentarz'' był dłuższy, ale przy okazji odwiedzania innych blogów trafiłam na ten sam wręcz identyczny wpis u innych ...nie powiem jakie uczucie mną targnęło!Zawsze staram się czytac, a jeśli nie mam w danej chwili tyle czasu co bym chciała poświecic, wracam w wolnej chwili i czytam, a komentarz piszę zawsze indywidualnie odnośnie posta czy też zdjęc. Bo wiem jakie to ważne dla autora/ki! Dla tego też nie rozumem takich osób/blogerów ....kopiuj/wklej to takie płytkie i jak dla zupełny brak szacunku!Kilka razy nawet nabrałam się na coś takiego, teraz natomiast traktuję to tak samo jak te osoby traktują mnie wklejając i robiąc ze mnie barana!
    Mogę powiedziec z ręką na serduchu że odkąd zaczęłam bogowac nigdy i u nikogo nie napisałam takiego komentarza podpinając link do swojej strony, wyznaję bowiem inną zasadę ....!

    Cieszę się Iwonko że poruszyłaś ten temat! O tym trzeba po prostu mówic i to głośno!!!
    Pozdrawiam i życzę Miłego Dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przepraszam za przypadkowe błędy ...ha:)B*

      Usuń
    2. Miałam podobną sytuację: dłuższy komentarz w stylu "masz cudownego bloga i byłoby miło, gdybyś zaobserwowała mojego"... Potem zobaczyłam identyczny na kilku innych blogach. Ciekawe czy mówimy o tej samej osobie...
      Ja osobiście wolę nic nie napisać, niż wstawić komentarz niewiele wnoszący.
      Pozdrawiam!:)

      Usuń
  16. Masz całowitą rację!
    Hmmm ... Poniekąd jestem początkującym blogerem , ciągle , ale od zawsze komentowałam od serca ;)
    Bo na odczepnego to szkoda przede wszystkim mojego czasu ;))

    Hahah obserwujemy ?!
    To oczywiście ironia;)
    bo ja najczęściej po prostu zlewam takie propozycje. Choć , pewnie gdybym traktowała blogowanie bardziej komercyjnie to pewnie statystyki miałyby znaczenie , w końcu to od nich zależy " współpraca" z firmami ;) ale ja robię to raczej z potrzeby kontaktu z innymi osobami :))
    Pozdrawiam cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  17. Niestety tego sie raczej nie zmieni, osoby ktore dodają takie głupie komentarze niestety podejrzewam ze w ogóle nie czytają bloga przed oddaniem takiego komentarza i jestem skłonna twierdzić, ze żadna z tych osób nie przeczyta tego posta :( a szkoda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przeczytac moze i przeczyta ale lepiej zeby taka osoba nie komentowala hahha:)

      Usuń
  18. Skąd ja to znam..niestety takie komentarze były są i będą bo niektórym zależy tylko na tym żeby nabic sobie jak największą liczbę obserwatorów a taki komentarz działa wprost przeciwnie

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak, to jest strasznie irytujące... Podpisuje sie obiema rękami.

    OdpowiedzUsuń
  20. Niektórym osobom nie chce się czytać treści i wolą napisać np. o jaki fajny kotek..obserwujemy? Ja jestem początkującą blogerką i non stop dostaje takie komentarze. Chyba muszę napisać regulamin jak to zrobiły inne blogerki. Dla mnie jest ważna krytyka co mogę poprawić, co się podoba a co raczej nie. Rzadko dostaję takie komentarze konstruktywne a szkoda. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie zwrama już uwagi na takie komentarze, i tak się z tym nic nie zrobi;)
    więc nie ma co się niepotrzebnie stresować;)
    pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Racja, racja, racja...mnie to już nie rusza i jak zwyczajowo wchodzę na wszystkie blogi, które u mnie komentowały tak takiego komentatora omijam...proste. Szkoda nerwów bo złość piekności szkodzi...hehe
    A co do pączków to wciągnęłam na razie 2, ale zobaczymy jeszcze bo dzień jest długi ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Paczków oj zjadlam kilka ale staralam sie spalic...nienawiedzę Mel B;-)
    Ja np bawie sie we wzajemna obserwacje( trafilam dzieki temu na kilka sweitnych blogow) , ale tez nie lubie takich styuacji, gdzy widze na kilkunastu (doslownie) blogach ten sam komentarz "masz cudownego bloga i byłoby miło, gdybyś zaobserwowała mojego".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewus...ja tez sie rewanzuje ale tylko wtedy jesli blog mnie zainteresuje...nie lubie jak mi ktos cos narzuca:)
      ehh...ja tez jej nienawidze ale tylko wtedy jak cwicze i pot sie ze mnie leje...po treningu wprost ja kocham...i ten jej glos, moglabym sluchac jej godzinami:)

      Usuń
  24. NA bloga nigdy nie trzeba mnie zapraszać, bo zazwyczaj wchodzę na wszystkie, które zostawiają u mnie jakiś ślad. Jeżeli komentuję, to już czytam post do końca. jak można pisać oo czymś, czego się nie przeczytało?
    Jak na razie jeden pączek na koncie :d mam nadzieję, że już więcej nie będzie :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Zgadzam się z Tobą w stu procentach. To żałosne, że większość osób pisze komentarze u innych tylko po to, żeby wypromować swojego bloga, a nawet nie czyta postów. Zawsze czytam posty, bo jest to bez sensu - odnosić się do czegoś, czego się nie przeczytało. ;)
    Co do pączków, na razie zjadłam jednego i chyba na nim poprzestanę.. :D buziaki. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. kochana :) uwielbiam słowo obserwujemy jest moim ulubionym :D ostatnio już nie akceptuję takich komentarzy no chyba ze są poprzedzone jakimś normalnym komentarzem i na końcu jest to pytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. "pięknego masz kota. obserwujemy?"...nieważne, że autorka pisała, że jej ukochany pupil właśnie...zdechł! - przeczytałam to zdanie i sie roześmiałam...nie z tresci moze ale z głupoty tych co to pisza. faktycznie ludzie w ogole nie czytaja postow, widza obrazek i tylko to komentuja zeby cos napisac i byc zauwazonym

    OdpowiedzUsuń
  28. dokładnie, święte słowa, a powiedzonko "aż cycki opadają" zapamiętam ;-))) Ja już wcięłam 5 pączusiów co by mi się zgodnie z tradycją darzyło, bo ten kto nie zje temu się nie darzy;-P

    OdpowiedzUsuń
  29. Doskonale Cię rozumiem, również nie cierpię takich komentarzy:/ dużo osób wchodzi na bloga, ogląda zdjęcia i to wszystko, a co w poście jest napisane to już nieważne:/

    OdpowiedzUsuń
  30. Też nie rozumiem bo jak komentuję to zawsze czytam, oglądam zdjęcia i odnoszę się do tematu posta, czasem zdarzają się zabawne komentarze z tzw. du**y, ale cóż, jakoś nie podnosi mi się z ich powodu ciśnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Popieram Twój post i mogłabym się pod nim podpisac. Jak ja widzę u siebie komentarze typu fajny blog, obserwujemy, wpadnij do mnie i nic poza tym to nawet tam nie wchodzę. Bo skoro ktoś nie miał czasu czytać moich wypocin to dlaczego ja mam czytać jego?;)

    Na szczęście sa ludzie którzy przeczytaja całość i zostawia szczery komentarz;)

    Ja zjadłam 2,5 paczka. Wierzę ze dzisiaj sie nie tyje od poczkow;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hah...jaka dokladnosc Basiu...2,5...najgorsza ta polowka hehhe:)

      Usuń
  32. Poruszyłas istotny temat.
    mi się wprawdzie zdarza napisać zdawkowe: super czy inne wyjątkowo krótkie hasła oznaczające aprobatę, a nie wnoszące nic istotnego. Bo czasem padam na pysk, a niestety wiem, że pewnie nie będę miała czasu wrócić do posta, więc choć tak zaznaczam swoją obecność, by osoba, którą lubię wiedziała, że zaglądam, że czytam.
    Jednak, co ważne, piszę tylko tam, gdzie naprawdę mi się coś podoba!
    I zawsze czytam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak Ewus...ja tez dodaje takie komentarze, nieraz sytuacja wprost tego wymaga:))))jesli autorka pokazuje np. nowa bluzke to czesto kwituje to jednym slowem...podoba mi sie lub nie...:)

      Usuń
  33. ja też wolę czasem nic nie napisać, a czasem świadomie omijam treść, bo co mam napisać na temat tego, że ktoś spał u Zosi, a jutro śpi u Kasi.. ;)
    Komentarze typu fajny blog, obserwujemy lub samo: zapraszam do mnie są irytujące i poniżej czegokolwiek..

    OdpowiedzUsuń
  34. podpisuję się pod tym postem imieniem i nazwiskiem. Powiem szczerze, że sama na początku dodawałam do komentarza "zapraszam do mnie", jednak to nie zmienia faktu, że zawsze wiedziałam o czym autor pisze.
    Samo zaproszenie nie jest niczym złym, jeśli post zostanie przeczytany.

    Ja zjadłam 4 pączki ;p

    OdpowiedzUsuń
  35. To co, obserwujemy? :)No to jest jeden z prostszych sposobów na rozreklamowanie i o dziwo to się sprawdza, autorka ma później baaardzo dużo obserwatorów i komentarzy pod postami (takiego samego poziomu jakie i ona pozostawia po sobie na innych blogach), jednak to są "sztuczne" wytwory po prostu dla nie wiem, pokazania, że jest się taka popularna i czytliwa. Chyba ośmielę się powiedzieć że to taka "subkultura blogerowa" :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Jak ja się z Tobą zgadzam! Niestety jest to bardzo częste; ja poświęcę 2 godziny na napisanie czegoś mądrego co mnie poruszyło, a tutaj kilka komentarzy "świetny blog, obserwujemy?" I jeeeeb: link do bloga. Wszystko. Ja postanowiłam niedawno nie wpuszczać takich suchych komentarzy - mój blog to nie tablica z ogłoszeniami.

    OdpowiedzUsuń
  37. Masz sporo racji. Mi sie rzykro robi, jak ktos reklamuje mi się w komentarzu, albo w komentarzu pyta o coś co wyraźnie napisałam w poście... tak jakby go w ogóle nie czytał i tylko chciał pokazać się na moim blogu :(
    reklamy rozdań od razu kasuję.
    no cóż...

    OdpowiedzUsuń
  38. hehe też mnie to zawsze rozwala , ale najbardziej ręce mi opadają gdy widzę że ktoś nie zadał sobie nawet odrobiny trudu i nie przeczytał choćby najkrótszej notki tfu co ja mówię o czytaniu , są nawet tacy co na zdjęcia nie spojrzą omiotą okiem pierwszą bo się rzuca siłą rzeczy w pole widzenia i na tej podstawie konstruują żałosny , nie mający sensu koment :D serio i takie asy już u siebie miałam :D

    pozdrawiam serdecznie , miłego weekendu Iwonko :*

    OdpowiedzUsuń
  39. Mnie też wkurzają takie komentarze...

    OdpowiedzUsuń
  40. A testy na czytanie ze zrozumieniem robią dzieciakom już od 3 klasy podstawówki...wychodzi więc na to że u części po latach ta umiejętność zanika, lub skutecznie nie zamierzają z niej korzystać ;)
    szkoda nerwów, lepiej wyjść na spacer :)
    miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  41. Widzę, że nareszcie coś sie zmienia, przynajmniej w niektórych - dziś mam dzień blogowy i to juz drugi taki wpis jaki czytam;) Ja zawsze czytam notki i nigdy nie promuję swojego bloga, przecież to oczywiste, że jeżeli ktoś będzie miał czas i ochotę na niego wejść to wejdzie! Ale to dlaczego tak się dzieje i takie a nie inne komentarze się pojawiają nie jest tajemnicą-przecież zamiast czytać notki które i tak Cie nie interesują, możesz 'obskoczyć' 50 blogów i wkleić komentarz! a co za tym idzie 'współpracować' z firmami, dostawać darmowe ciuszki, kosmetyki-przecież to dla 80% blogerek jest najważniejsze! Jak dla mnie chore...ale cóż zrobić;)
    Ja z pączkami cieniutko;( jeden pączek i jeden donut, niestety nie kupiłam sobie 'na zapas' w środę w ulubionej ciastkarni i we czwartek trafiłam na jakieś średnie;/

    OdpowiedzUsuń
  42. mnie najbardziej wkurza jak ktoś wchodzi i pisze komentarz nie na temat wpisu ;| najczęściej reklamując konkurs albo po prostu reklamuje swój blog wtedy takie coś usuwam :)
    pozdrawiam, pączki wyglądają smacznie, ja zjadłam dwa

    OdpowiedzUsuń
  43. dobry temat. Ja zawsze czytam co kto pisze i staram się do tego odnieść albo nie piszę nic. A jak ktoś u mnie komentuje i nie czytając tekstu ogląda tylko zdjęca, a póżniej pyta o coś związanego ze zdjęciami co wcześniej opisałam w poście to mi trochę przykro. Przecież nie rozpisuję poematów. Może nie są to jakieś super ekstra teksty, ale czasami jakieś wyjaśnienia do zdjęć itp. Są krótkie, nie zajmują dużo czasu aby je przeczytać. Albo komentarz z informacją o konkursie, albo z samym linkiem do bloga - no ludzie!! Gotuje się wtedy we mnie. Mam ochotę usunąć od razu taki komentarz, chociaż jeszcze nie zdarzyło mi się usuwać komentarzy.

    OdpowiedzUsuń
  44. A ja tego nie mogę pojąć - na co komyś pierdyliard obserwujących, jak komentarze zostawiają 3 na krzyż? Żadna to interakcja z czytelnikiem, ni nic...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...